Chociaż zasadniczo zgromadzenie wspólników zwołuje zarząd, to w pewnych sytuacjach może być ono zwołane z inicjatywy wspólnika. Będzie tak, gdy umowa spółki przyznaje takie prawo konkretnemu wspólnikowi.
Ale to nie jedyna taka sytuacja. Wspólnik lub wspólnicy reprezentujący co najmniej 1/10 kapitału zakładowego mogą żądać zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników /i tylko takiego/, jak również umieszczenia określonych spraw w porządku obrad najbliższego zgromadzenia. Składają w tej sprawie zarządowi pisemne żądanie najpóźniej na miesiąc przed proponowanym terminem zgromadzenia. sprzedam spółkę z o.o.
W umowie spółki prawo to może zostać przyznane także wspólnikom reprezentującym mniej niż 1/10 kapitału zakładowego /nie można jednak w umowie spółki podnieść tego „limitu” np. do wysokości 1/5 kapitału zakładowego/. kupię spółkę
Jeżeli w terminie 2 tygodni od dnia przedstawienia żądania zarządowi nadzwyczajne zgromadzenie wspólników nie zostanie zwołane, wówczas zaczyna działać sąd rejestrowy.
Najpierw sąd wzywa zarządu do złożenia oświadczenia w tej sprawie, a następnie może upoważnić do zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników występującego z tym żądaniem wspólnika. Wówczas to sąd wyznacza przewodniczącego zgromadzenia – a jest to istotne, gdyż uniemożliwia to blokowanie zgromadzenia np. poprzez niedopuszczanie wspólnika do głosu. sprzedaż spółek
Zgromadzenie podejmuje uchwałę określającą, czy koszty zwołania i odbycia zgromadzenia ma ponieść spółka. W zawiadomieniach o zwołaniu nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników wspólnik powinien powołać się na postanowienie sądu rejestrowego.
Wspólnicy często próbują uregulować zasady reprezentacji w zależności od wartości dokonywanych transakcji np. przy umowach, w których wartość zobowiązania spółki jest niższa niż 30.000 zł, spółkę może reprezentować każdy z członków zarządu samodzielnie, zaś w innych przypadkach wymagana jest reprezentacja dwóch /lub np. wszystkich/ członków zarządu. Teraz jest to możliwe.
Takie uregulowanie zasad reprezentacji niesie wiele korzyści dla spółki i wspólników, przede wszystkim zapewniając dużą swobodę w prowadzeniu aktywności na co dzień, przy mniejszych wartościowo transakcjach, które nie wymagają jakiejś specjalnej kontroli. Znikają więc problemy z podpisaniem nieistotnej z majątkowego punktu widzenia spółki (i wspólników) umowy, w sytuacji gdy np. jeden z członków zarządu wyjechał. Z drugiej zaś strony pozwala zabezpieczyć interesy spółki (poprzez reprezentację łączną) w przypadku transakcji, których wartość jest dla spółki istotna. Jest to szczególnie korzystne dla zarządu, gdyż ułatwia mu znacząco codzienną pracę. Kupie spółkę Niestety, jak dotąd sądy rejestrowe często odmawiały zarejestrowania takich zapisów umowy spółki, powołując się na to, że tego typu ograniczenia mogą obowiązywać jedynie w stosunkach wewnętrznych spółki i nie mogą być skuteczne wobec osób trzecich. Ponadto kodeks spółek handlowych przewiduje tylko możliwość wprowadzenia do umowy spółki zapisu, że reprezentacja jest jednoosobowa lub łączna, a nie że zależy ona od kwoty transakcji. Sąd Najwyższy / SN z 13 czerwca 2008 r., sygn. akt I CSK 6/08/ uznał jednak, że do KRS można wpisać ograniczenie kwotowe przy reprezentacji po zarząd.
W tej sprawie sąd rejonowy wpisał spółkę do rejestru przedsiębiorców w KRS, oddalił jednak wniosek w części dotyczącej wpisania ograniczenia sposobu reprezentacji spółki w przypadku dysponowania kwotą powyżej 150.000 złotych. Uznał on gdyż, że takie ograniczenie jest możliwe jedynie w stosunkach wewnętrznych spółki, nie wywiera zaś skutków wobec osób trzecich. Spółka zaskarżyła to postanowienie, jednak sąd okręgowy oddalił apelację, uznając, że żaden z przepisów ksh nie przewiduje możliwości ustanowienia reprezentacji łącznej jedynie dla składania przez zarząd oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki powyżej określonej ich wartości, poniżej tej kwoty zakładając jednocześnie reprezentację jednoosobową.
Zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych spółkę reprezentuje zarząd, składający się z jednego albo większej liczby członków. Ponadto prawa członka zarządu do reprezentowania spółki nie można ograniczyć ze skutkiem prawnym wobec osób trzecich. Sprzedam spółkę Jak wynika z dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego, możliwe jest ustanowienie w umowie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością reprezentacji łącznej dla składania przez zarząd oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki powyżej określonej wartości /uchwała SN z 24 października 1996 r., sygn. akt III CZP 112/96, opubl. OSNC 1997, nr 2, poz. 20/.
Sąd Najwyższy poszedł jednak dalej, uznał bowiem, że taką reprezentację można wpisać w KRS. Z art. 39 krs wynika, że w rejestrze podlega ujawnieniu zarówno oznaczenie organu uprawnionego do reprezentowania podmiotu wpisanego do rejestru oraz osób wchodzących w jego skład, jak i wskazanie sposobu reprezentacji. Sąd Najwyższy uznał, że wpis w rejestrze powinien odpowiadać treści umowy spółki, skoro umowa przewiduje rozróżnienie w zakresie reprezentacji w zależności od kwoty dokonywanej czynności, to taki sam zapis powinien znaleźć się w KRS.
Spółka, która ponosi wydatki związane z podwyższeniem kapitału, może je zaliczyć do kosztów. Z otrzymanych faktur ma również prawo odliczyć VAT. Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Spółka, która ponosi wydatki związane z podwyższeniem kapitału, może je zaliczyć do kosztów. Z otrzymanych faktur ma również prawo odliczyć VAT. Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 6 października 2008 r. (sygn. III SA/ Wa 1419/ 08, 1420/08).
(…)
Sąd podkreślił, że definicję kosztów uzyskania przychodów należy rozumieć szeroko. WSA zwrócił uwagę, że podwyższenie kapitału nie jest celem samym w sobie. Chodzi bowiem o zdobycie środków na rozwój firmy lub na finansowanie jej działalności.
Sąd potwierdził także, że spółka może odliczyć VAT z otrzymanych od kontrahentów faktur. Podkreślił jednak, że prawo to uzależnione jest od tego, czy firma prowadzi działalność opodatkowaną VAT
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie polskie przepisy nakazujące opodatkowanie czynności podwyższenia kapitału zakładowego są zgodne z unijną dyrektywą. Sąd w wyroku z 4 września 2008 r. stwierdził tym samym, że spółka nie może korzystać ze zwolnienia.
„Spółka zwróciła się o stwierdzenie nadpłaty w PCC. Jej zdaniem podwyższenie kapitału zakładowego jest zwolnione z opodatkowania podatkiem kapitałowym (w Polsce PCC) na podstawie art. 7 ust.1 dyrektywy 69/335. Polska, wbrew zasadzie nakazującej przejęcie całego dorobku prawnego UE, nie dokonała z dniem przystąpienia odpowiedniej implementacji postanowień dyrektywy. Zarówno urząd, jak i izba skarbowa odmówiły, wskazując, że ustawa o PCC jest zgodna z przepisami dyrektywy 69/335. Spółka złożyła skargę do WSA, stawiając zarzut niewłaściwej implementacji dyrektywy” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Sąd odrzucił skargę. Stwierdził, że przed dniem przystąpienia Polski do UE dyrektywa dotycząca zwolnienia transakcji, które wówczas były zwolnione z podatku lub opodatkowane stawką 0,5 proc. lub niższą (art. 7), nie miała zastosowania w Polsce. Oznacza to, że rzeczone zwolnienie dotyczy czynności, które 1 lipca1984 r. były w Polsce zwolnione z PCC lub opodatkowane stawką 0,5 proc. lub niższą. W tej sprawie miały natomiast zastosowanie art. 1 ust. 1 pkt 3 lit. d) ustawy o opłacie skarbowej z 1975 r. (III SA/Wa 924/08).
Spółka, która zapłaciła za doradztwo związane z podwyższeniem kapitału zakładowego, może odliczyć VAT wynikający z faktur otrzymanych od kancelarii prawnej.
Spółka, która zapłaciła za doradztwo związane z podwyższeniem kapitału zakładowego, może odliczyć VAT wynikający z faktur otrzymanych od kancelarii prawnej. Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 31 października 2007 r. (sygn. 1146/07), przyznając jednocześnie, że wydatki te są kosztem uzyskania przychodu.
To zaskakujące rozstrzygnięcie, dwa miesiące wcześniej w stosunku do tej samej firmy i tej samej operacji podwyższenia kapitału zapadło bowiem odmienne orzeczenie. Tamten wyrok także wydał WSA w Warszawie.
Zarówno urząd skarbowy, jak i Izba Skarbowa w Warszawie miały jednak odmienne zdanie w tej kwestii. Ich zdaniem wydatki nie zostały poniesione w celu uzyskania przychodu. Nie spełniły więc podstawowego warunku wynikającego z art. 15 ust. 1 ustawy o CIT. Organy podatkowe wskazywały także na art. 12 ust. 4 pkt 4 ustawy o CIT. W myśl tego przepisu przychody otrzymane na powiększenie kapitału zakładowego nie podlegają opodatkowaniu. Skoro tak, to wydatki z nimi związane nie są kosztem uzyskania przychodu – wynika to z art. 7 ustawy o CIT.
Tak różnie ocenioną kwestię najprawdopodobniej będzie musiał rozstrzygnąć Naczelny Sąd Administracyjny. Należy bowiem przypuszczać, że na oba wyroki zostanie złożona skarga kasacyjna, z tym że jedną z nich przygotuje spółka, a drugą Izba Skarbowa w Warszawie.
Polscy przedsiębiorcy coraz częściej prowadzą działalność na skalę międzynarodową, więc naturalne jest, że niejednokrotnie w tym celu używają spółek zagranicznych. Wydaje się, że jeśli spółka ma siedzibę za granicą, to nie musi płacić podatku dochodowego w Polsce. Jednak to nie zawsze jest prawda.
Polscy przedsiębiorcy coraz częściej prowadzą działalność na skalę międzynarodową, więc naturalne jest, że niejednokrotnie w tym celu używają spółek zagranicznych. Wydaje się, że jeśli spółka ma siedzibę za granicą, to nie musi płacić podatku dochodowego w Polsce. Jednak to nie zawsze jest prawda. Jeśli na przykład spółka ma siedzibę za granicą, powiedzmy w Danii, a członkami zarządu są w większości Polacy, to warto pamiętać, że polski podatek dochodowy płacą nie tylko spółki z siedzibą w Polsce, ale też np. spółki z siedzibą za granicą, ale z zarządem działającym w Polsce.
W wielu krajach europejskich istnieje zwolnienie podatkowe w podatku dochodowym od spółek. Przykładem może być Cypr, Dania, Holandia, Luksemburg, Szwecja, Wielka Brytania. Natomiast w naszym kraju brakuje zwolnienia podatkowego dla dochodów ze sprzedaży akcji czy udziałów w innych spółkach. sprzedam spółkę z o.o.
– W Polsce takiego zwolnienia podatkowego nie ma, co powoduje, że Polacy tworzą spółki holdingowe np. na Cyprze, w Danii lub Szwecji — mówi Robert Żukowski
Bez zwolnienia partycypacyjnego trudno sobie poradzić, ale…
– Tworzymy za granicą spółkę holdingową, która kupuje akcje polskiej spółki. Jeśli spółka holdingowa sprzeda akcje, w Polsce podatku zazwyczaj nie ma na podstawie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, a za granicą podatku nie ma ze względu na przepisy wewnętrzne tego kraju. Wygląda to prosto, ale można popełnić błędy — mówi Robert Żukowski. kupię spółkę z o.o.
Jeśli na przykład spółka ma siedzibę za granicą, powiedzmy w Danii, a członkami zarządu są w większości Polacy, to warto pamiętać, że polski podatek dochodowy płacą nie tylko spółki z siedzibą w Polsce, ale też np. spółki z siedzibą za granicą, ale z zarządem działającym w Polsce. Często zarząd jest miejscowy, składa się z Duńczyków, ale z dokumentów korporacyjnych wynika, że kluczowe decyzje ma prawo podjąć tylko rada nadzorcza lub wspólnicy.
(…) W takiej argumentacji pomagać będzie fiskusowi treść odpowiedniej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Umowy takie zwykle mówią, że spółki płacą podatek w tym kraju, w którym są zarządzane — miejsce rejestracji czy siedziba nie ma decydującego znaczenia. sprzedam spółkę
Takie przypadki już były. W Holandii około 10 lat temu Sąd Najwyższy orzekł w sprawie wielkiej firmy ubezpieczeniowej. Firma ta przeniosła część swojej działalności do spółki z siedzibą na Antylach Holenderskich, gdzie podatek dochodowy wynosi 3 proc. (tymczasem rząd holenderski lekką ręką zabiera 42 proc. podatku). Na Antylach spółka zatrudniała około 30 osób, tam też mieszkali jej dyrektorzy.
Holenderski Sąd Najwyższy przychylił się do argumentacji holenderskiego fiskusa, który chciał opodatkować dochody spółki z Antyli w samej Holandii.(…)
Na mocy decyzji holenderskiego sądu 95 proc. zysku spółki z Antyli zostało przypisane jej holenderskiemu oddziałowi.